Menu
ŻYCIE W NIEMCZECH

Covid w Niemczech: Co robić w domu podczas lockdown?

Rok 2020, mimo, że już się kończy, wcale a wcale nas nie rozpieszcza. W Niemczech także. Od 16 grudnia w całym kraju mamy włączony przycisk LOCKDOWN, a to znaczy, że to niemieckie uwielbienie dla wolności i spędzania czasu poza domem jest mocno naruszone, o ile nie całkowicie zablokowane. Oczywiście związane jest to także z licznymi protestami „bo przecież to tylko plandemia i nie ma czegoś takiego jak koronawirus„, ale prawda jest taka, że ci, którzy już się do zaleceń stosują, nie mogą już wytrzymać siedzenia w domu. Bo co tu robić bez możliwości wyjścia do restauracji, łażenia po galeriach handlowych czy szlajania się po mieście od knajpy do knajpy!

No właśnie… co robić w domu podczas lockdown-u?

Początkowo chciałam wrzucić ten wpis zaraz po ogłoszeniu tej wiadomości przez naszą niemiecką panią Kanclerz, ale prawda jest taka, że każdy z nas szykował się w jakimś tam stopniu do świąt, więc uznałam, że nie ma to większego sensu. Teraz za to, tuż przed sylwestrem i niekończącym się okresem zamknięcia (bo oficialnie kończy się on 11.01.2021 ale prawda jest taka, że nikt nie wierzy iż wtedy nastanie koniec), okazuje się że wielu z nas naprawdę nie wie, jak i co robić z tym siedzeniem w domu. Co więc możesz robić w Niemczech zamknięty w domu? Myślę, że podobne rzeczy jakie możesz uczynniać także w Polsce :)

1. Uśmiechnij się do książek.

A jakże! Lockdown to znakomita okazja, by nadrobić literackie dzieła, by przeczytać to, co od dawna chciałeś, oraz by w końcu na tej półce z książkami zrobić porządek. Być może zdecydujesz się nieużywane książki odsprzedać, lub oddać w posiadanie jakiejś kawiarnii na jej lepszy czas?

Sama nie wiem ile książek w tym roku przeczytałam, ile produktów fizycznych oddałam, a ile ebooków zakupiłam, ale fak faktem, czasu dla siebie mam sporo więcej odkąd pracuję z domu. Oszczędzam czas na dojazdy do pracy, na niepotrzebne przerwy (wiadomo, że w domu praca wre w trochę innym tempie!) i na późno-popołudniowe gotowanie oraz inne sprawy życiowej udręki dorosłych. Wygrywam czas dla siebie, który przeznaczam między innymi na czytanie.

2. Wiadomix – Netflix.

Opcja na codzień i na sylwestra. Można uderzać w filmowe maratony, jeśli tylko wasze ulubione filmy są dostępne (uważajcie z różnicami na polskim i niemieckim netflixie – można się napalić i cios…). Gdy już nic innego nie przychodzi mi do głowy co tu począć ze swoim czasem, lub po prostu kiepsko się czuję i niekoniecznie mam ochotę na coś innego, chętnie odpalam jakiś serial. Dobry serial. Maratony filmowe zazwyczaj planuję na okres świąt lub właśnie zbliżającego się sylwestra. Fajna opcja także na spotkanie w mniejszym (dozwolonym) gronie. Może oprócz maratonu także scenografia i jedzenie w filmowym tonie? Zawsze to jakieś urozmaicenie tej koronanudy, czyż nie?

A jeśli nie znajdziecie na Netflixie interesujących was tytułów, zawsze możecie zainteresować się Google Films – jako, że u nas w Niemczech Harry Potter chociażby był niedostępny, zakupiłam w świątecznej promocji komplet filmów właśnie na Googlach i no cóż… obejrzeliśmy je odrazu ;) Ta opcja na sylwestra odpada…

3. Nauka języka obcego.

Co Ci stoi na przeszkodzie? I tak siedzisz w domu bo lockdown! I tak niewiele się dzieje (no bo przecież jest zakaz wychodzenia poza ważnymi wyjątkami), a przecież na naukę także potrzeba sporo czasu. Zainwestuj w siebie! W internecie jest możliwość uczenia się praktycznie każdego języka. Mamy dostępne kursy, darmowe webinary, ebooki, filmy na youtube. W czasie siedzenia w domu można nieźle podszkolić się w jakimś języku, być może nawet zacząć przygotowania do jakiegoś certyfikatu? Języki obce to przyszłość!

Zawsze. Nieważne ile masz lat, i czym się zajmujesz. Ich znajomość zmienia wszystko.

Wiem, bo też tam stałam.

4. Nauka programowania i wszystkich innych rzeczy, których zawsze chciałeś się nauczyć.

Gdy już przy nauce jesteśmy… to właśnie w tym roku znalazłam czas na naukę programowania i nie zamierzam z niej rezygnować w przyszłym! Podobnie jak i przy językach obcych, i tutaj możemy sporo nauczyć się z internetu. Czasem za darmo, czasem za pieniądze, ale ważne że mamy w końcu na to czas! (Swoją drogą uwielbiam to, jak bardzo rozciągliwy jest czas przy siedzeniu w domu. Szkoda, że w tej znanej nam wszystkim normalności ciągle go brakuje)

A jeśli nie programowanie to może malarstwo? Szydełkowanie? Szycie? Pieczenie słodyczy lub chleba? Może robotyka i tworzenie jakichś małych robotów? A może gotowanie od podstaw, bo nigdy tego nie robiłeś? Sprawdź dostępne kursy internetowe – obecnie internet zawiera niezliczone ilości materiałów i tutoriali praktycznie z każdej dziedziny, dzięki którym łatwo opanujesz interesujące Cię zagadnienie. Każdy z nas ma coś, czego zawsze chciał się nauczyć! Każdy.

A internet daje nam możliwość.

Czas także :)

5. Planszówki, lego i puzzle.

Ten punkt mówi sam za siebie… Och, uwielbiam planszówki! Uwielbiam puzzle! I lubię lego, ale osobiście nie posiadam… To cudowny sposób na spędzenie czasu z przyjaciółmi czy rodziną i kompletne odcięcie się od codzienności. Nie wiem jak to działa na Was, ale ja uwielbiam wyciszać się przy układaniu puzzli czy śmiać się przy wspólnych grach planszowych. W niektóre z nich można nawet fajnie pograć we dwójkę (co dla nas jest super opcją bo rodzinę mamy w Polsce, a znajomych w tym roku nie zapraszamy). Super, że planszówki znów przeżywają swoje 5 minut. Zdecydowanie mocny punkt programu sylwestrowej nocy. Macie jakieś fajowe planszówki w domu? Tylko nie monopol… ;)

6. Sport to zdrowie, każdy Ci to powie.

Tak naprawdę w Niemczech niewiele można na chwilę obecną robić poza domem. Jedyne co nam pozostaje w momencie gdy teoretycznie zabronione jest wychodzenie z domu gdzie indziej niż praca lub zakupy (czego raczej po ulicach nie widać, no ale najwyraźniej niemiecka Policja dalej boi się wlepiać należne mandaty), to wyprowadzanie psów lub uprawianie sportu. Być może to dobra okazja by zacząć od dłuższych spacerów? A może jesteś już zaprawiony w bojach i wychodzisz pobiegać lub jeździć na rowerze? I na sport w trakcie lockdown-u znajdzie się (odziwo!) więcej czasu. Sport można uprawiać i na zewnątrz i w domu, raz albo i wiele razy dziennie. Jak nam się podoba, ile sił nam starcza.

I tutaj do dyspozycji mamy internet i wiele możliwości płatych i darmowych treningów domowych w każdej sportowej dziedzinie (choć z pływaniem i jazdą na łyżwach w domu pewnie będzie kiepsko ;)). Do tego lepszej jakości dieta, o którą przecież w domu nieciężko (zdecydowanie lepiej jadam odkąd jestem w domu! to jakiś fenomen) i dostajemy od losu lepsze ciało i samopoczucie! Dziękujemy 2020!

7. Kreatywne i wspólne spędzanie czasu!

A tak naprawdę, pomiędzy tym wszystkim warto zadbać o najbliższe kontakty. O ludzi, z którymi możemy robić wszystko to, co wymienione jest wyżej. Jeśli tylko macie taką możliwość, spędzajcie ten czas z ludźmi którzy są dla Was ważni, jeśli macie ich obok. Warto ten czas poświęcić na pielęgnowanie relacji bo to po prostu procentuje. Tego nikt wam nie zabroni :)

 

To jak, macie już zaplanowane koronaferie? A może macie zupełnie inne plany na panujący w Niemczech lockdown (w Polsce chyba też jest, c’nie)?

Przy okazji życzę Wam wszystkim cudownego 2021! Oby był lepszy jak jego poprzednik (choć myślę, że nie będzie to trudne), niech Wasze wypielęgnowane relacje trwają w najlepsze, praca się nie kończy, a czas pięknie się wydłuży, byśmy mieli go pod dostatkiem na wszystkie wymienione wyżej rzeczy :)

alessain

 

No Comments

    Leave a Reply

    Pin It on Pinterest

    Share This