Pokochaj książki w języku obcym!

single-image

Czytasz? Pewnie nie, bo Polacy dziś nie czytają. Polskiego nie znają. I wyrażać się nie umieją. Ale nic to, mam dla Ciebie coś, co nie ma związku z językiem polskim, więc jak już sobie wymyśliłeś, że polski Ci na nic, to ręce do góry – i łap co niosę! Ale wiesz. Bez czytania się nie obejdzie. Litery składać umieć musisz.

Każdy z nas w swojej drodze nauki języka obcego miewa momenty, kiedy to nauka zaczyna nas nużyć. Nudzi nas ciągłe powtarzanie, wałkowanie tematyki słówek, pojęć, czy gramatyki. Z dnia na dzień czujemy coraz większe zmęczenie przyswajanym materiałem i szukamy nowych wrażeń, które nie tylko rozwiną nas jeszcze bardziej w tematyce danego języka, ale także sprawią, że nie odrzucimy nauki w ciemny kąt (albo las, jak wolisz ;)). Znasz takie uczucie? Nie uwierzę, że nie, bo mi jest ono doskonale znane, a też jestem człowiekiem przecież! Paradoksalnie, im więcej wiem, tym mniej potrafię. Im więcej się uczę, tym ciężej mi czasem wytłumaczyć coś prostym przekładem. Czasem organizm daje mi znaki, że zdecydowanie przegrzał się ilością materiału, i wtedy jedynym rozsądnym wyjściem jest szukać alternatywy.

ks3

Moją alternatywą już kilka lat temu, zanim zaczęłam uczyć się niemieckiego, było poszukiwanie książek po angielsku. Ponieważ e-booki nie przeżywały jeszcze wtedy swoich 5-ciu minut, a ja nie mogłam pochwalić się modnym czytnikiem takowych, szukałam wśród książek normalnych, w pełni namacalnych. Niestety nie wszystko czego chciałam, mogłam znaleźć w miejskiej bibliotece.

Dlaczego piszę o języku angielskim? Podam go za przykład. Przykład, z którym utożsamia się dziś coraz więcej ludzi, bo przecież to język, którego nie można nie znać, chociażby w podstawach. No nie oszukujmy się. Nawet pani Helenka z warzywniaka nuci pod nosem „Last Christmas” naprzemiennie ze słowem „Fuck”. Choćbyśmy władali nie wiem jak rzadkim językiem biegle (nooo… jakieś suahili po głowie mi chodzi), angielski jest przecież uosobieniem życia w XXI wieku – znamy go lepiej jak ojczysty polski! Czy nam się to podoba czy nie, czy go lubimy czy też nie, czy chcemy, czy też nie bardzo… Ale zaraz, zaraz, kto nie chciałby móc dogadywać się z ludźmi na całym świecie?

Otóż to.

Ale wróćmy do tematu. Język angielski, na szczęście, jest dla mnie językiem wywołującym ogromną przyjemność z jego poznawania. Nigdy nie miałam z nim większych problemów, dlatego też czytanie książek w tym właśnie języku nie powodowało u mnie skrętu kiszek. W przeciwieństwie do języka niemieckiego, z którym już nie było tak łatwo. Ale jak tu ciągle wyszukiwać odpowiednie ksiązki, nieustannie coś kupować, zamawiać, i wydawać ostatnie oszczędności, by stale być w kontakcie z tym językiem… Okazuje się, że internet bywa niesamowicie przydatnym ustrojstwem, jeśli nie marnotrawimy w nim zbyt dużo czasu. Stron pomocnych w nauce języków jest przecież całe mnóstwo, wiele przetestowałam i nie zasmakowałam, wiele jeszcze przede mną, ale są i takie, które uwielbiam! Ale o samych portalach pomocnych mi w nauce może innym razem. Tymczasem jeśli uczysz się angielskiego i lubisz, podobnie jak ja, czytać książki, mam dla Ciebie kilka pomocnych portali, które pomogą znaleźć wiele pozycji for free (choć z przykrością stwierdzam, że nie wszystkie), które mogłyby a nuż zainteresować. Sama oczywiście poszukuję także stron umożliwiających mi naukę w ten sam sposób po niemiecku, więc jeśli ktoś, coś… to wiecie gdzie mnie szukać :)

Jeśli jednak jeszcze nie wlazłeś do tej rzeki i nie masz pojęcia jak zacząć przygodę z językiem obcym, którego nie lubisz wkuwać, zacznij od małego eksperymentu! Z autopsji wiem, że najłatwiej i najprzyjemniej oswoić się z danym językiem na książkach… dla dzieci! Działają na podobnej zasadzie co oglądanie bajek w  TV! Jeśli masz dostęp do takowych, nie zastanawiaj się. Książki dla dzieci są pisane przyjemnym językiem, są czytelne i szybko się je pochłania, a dodatkową zaletą są obrazki – gdy lekko znuży nas język, zawsze możemy przecież pooglądać obrazki. Wooo hooo!

Kolejnym punktem mogą być książki dla starszych dzieci, często zagłębiające już konkretną tematykę, jednak dalej w przyjemnej formie językowej. Nie za krótkie, nie za długie, czyli w sam raz. Po książkach tego typu Twój język zdecydowanie nabiera barw. Kolejnym etapem, w którym ja się zatrzymałam i ruszyć dalej nie mogę, są ksiązki które czytaliśmy po polsku i tak nam się spodobały, że fajnie byłoby przeczytać ich obcojęzyczną wersję. I tutaj właściwie moja historia się kończy – póki co boję się chytać za jakieś grubaśne tomiszcza książek niemiecko- czy francusko- języcznych, które jedynie mogą odstraszyć ilością stron i drogi do przejścia. Choć chciałabym bardzo – myślę, że to chyba jeszcze nie mój czas.

Pamiętaj też by nie wybierać książek, które napisane były w starym języku, np.angielskie książki okropną angielszczyzną dziś mało znaną, dzieł dramatycznych, jak choćby Shakespeare, czy też dzieł wpisywanych w ramiona poezji, bo językowo wydaje mi się, na takim stadium nie warto. Za takie ksiązki lepiej wziąć się, gdy po przeczytaniu 600 stronnicowego dzieła w spokoju, zobaczymy że czytanie w konkretnym języku przestało być straszne ;)

ks2

Projekt Gutenberg – pierwszy jaki mnie zainteresował, głównie przez wybór książek w wielu językach! Z tego co mi wiadomo, to pierwszy z tego rodzaju serwisów na świecie, mający w domenie publicznej ponad 28 tysięcy książek. Minusem jest to, że format taki jak chociażby epub, który mnie interesuje obecnie jest w fazie eksperymentalnej, więc wybór jest póki co, mocno okrojony…

Feedbooks – strona dedykowana jest e-bookom na urządzenia mobilne, książki dostępne są w nowoczesnych formatach ePub i mobi. Poza tym przejrzystość i łatwa nawigacja w serwisie oraz możliwość ściągania elektronicznych wydań gazet i czasopism.

ManyBooks – posiada wiele formatów ściągalnych książek oraz dość przejrzysty interfejs, gorzej natomiast z zasobami samego portalu.

Smashwords – serwis skupiający publikujących samodzielnie współczesnych autorów i ich czytelników. Ponieważ publikują tu autorzy mało znani, sami decydujący o cenie, bardzo często książki dostępne są za darmo. Przeważa literatura fachowa, i to ta najbardziej aktualna. Są również ciekawe pozycje z literatury pięknej. Miejsce dla każdego, kto szuka świeżego literackiego spojrzenia.

Czytasz książki w obcych językach? Stanowi to problem czy raczej jest w pełni normalnym zjawiskiem? :)

8 komentarzy
  1. Ania 5 lat ago
    Reply

    Coś tam po angielsku przeczytałam, a moją pierwszą książką przeczytaną w tym języku była (uwaga uwaga) Romeo i Julia :D Potem sięgałam głównie po literaturę typowo kobiecą ze względu na łatwość języka. Z racji studiowania anglistyki powinnam pewnie czytać więcej w tym języku, ale wciąż nad tym pracuję ;)

    • Aleksandra eM. 5 lat ago
      Reply

      Ja właśnie czytam Harrego Pottera w oryginale ;) Nie wiem, czy kilka lat temu, sięgając po swoją pierwszą obcojęzyczną pozycję, i usilnie próbując przebrnąć przez Szekspira, nie zraziłabym się do tego języka ;)

  2. Książka w języku obcym to prawdziwe wyzwanie :) Niełatwo jest zacząć, ale później w miarę czasu przychodzi nam to coraz łatwiej tak więc popieram :)

  3. Iga Będkowska 5 lat ago
    Reply

    Zależy chyba od autora. Niektóre książki w języku angielskim pochłaniam dość szybko, gdy wzięłam się za Kinga – koniec, idzie mi strasznie topornie. ;)

    • Aleksandra eM. 5 lat ago
      Reply

      Sama też przez Kinga nie przechodzę z łatwością… może to taki dziwaczny poziom językowy ;)?

  4. Kondux 5 lat ago
    Reply

    Ja jakoś nie mogę się przekonać jeszcze do czytania czegoś dłuższego w innych językach niż polski. Na co dzień i tak czytam sporo po angielsku tekstów technologicznych, więc mi starcza ;)
    Ale Twoje strony sprawdzę na przyszłość, dzięki ;)

    • Aleksandra eM. 5 lat ago
      Reply

      Jestem szczerze zdziwiona :D Myślałam, że akurat Ty nie będziesz miał z tym najmniejszych problemów i chęci ;)

Leave a Comment

Your email address will not be published.

You may like