Nieważne jakiego języka obcego byśmy się uczyli, zawsze stajemy przed stresem zrozumienia się w nim i komunikacji na żywo. Bo którz nie pamięta tych wszystkich lekcji naciskających na gramatykę, 20 różnych czasów, 150 reguł i jeszcze większej ilości błędów, jakie każdy z nas popełniał. Okazuje się jednak, że zwrotów potocznych (np.w języku niemieckim – patrz dzisiejszy wpis) to tak jakby w szkole zbyt chętnie nie uczą. Dlaczego? Bo szkoła rozmija się w nauce języka obcego namiętnie od lat, a jedyną możliwością by język obcy chłonąć jest jego intensywna nauka, najlepiej z nativem, najlepiej przez bezpośredni, żywy i pewny kontakt. Bo kto nam lepiej wytłmaczy znaczenie różnych powiedzeń, słów dostępnych w niemieckim języku potocznym (umgangssprachliche Ausdrücke), czy dziwacznych konstrukcji dialektycznych, jeśli nie właśnie ludzie mieszkający tam, gdzie tenże język tętni?

Dzisiaj przygotowałam dla Was 10 dziwnych, często przy początkowym kontakcie z językiem niemieckim także zaskakujących zwrotów potocznych. To znaczy zaskakujące były dla mnie. To po prostu kilka zwrotów potocznych, które z powodzeniem znajdziecie na tutejszych ulicach. Jeśli oczywiście uczycie się języka niemieckiego. Bo jeśli nie, to zawsze możecie sprawdzić dlaczego w ogóle warto się go uczyć :) Kto wie, być może przydadzą Wam się one także w innych celach?

. FIX UND FERIG SEIN .

Dosłownie… być naprawionym i skończonym.

Ale czy napewno?

W momencie kiedy czujemy zmęczenie, kiedy nieźle się napracowaliśmy, bądź nie mamy już na nic siły, mówimy zazwyczaj w Polsce „padam z nóg“, prawda? Można powiedzieć, że to taki niemiecki odpowiednik właśnie tego powiedzenia. Kiedy zapragniecie więc powiedzieć w niemczech, że padacie z nóg, powiedzcie Ich bin fix und fertig! Nie mówcie jednak Ich bin fertig! To zdecydowanie nie to samo i może towarzystwo doprowadzić do wybuchu śmiechu :)

. DU SPINNST JA WOHL .

Dosłownie… dobrze prząść, ale też dobrze marudzić.

To zdecydowanie język młodych, powiedzenie nabierające znaczenia gdy chcemy o kimś powiedzieć, że mu odbiło, że oszalał, że mu się coś w głowie poprzestawiało. Powiedzenie Du spinnst ja wohl! występuje w języku potocznym bardzo często, zarówno w pozytywnej wymianie zdań między dobrymi przyjaciółmi, ale także w tej negatywnej, kiedy to ani troche nie zgadzamy się z rozmówcą.

. DAS IST MIR WÜRST .

Dosłownie… dla mnie to kiełbasa.

To, że Niemcy kojarzą się z kiełbasą, preclami i piwem wcale mnie nie dziwi. Ale że tą kiełbasę wciskają w co piąte powiedzenie, nie widziałam! Otóż moi mili, gdy chcemy powiedzieć, że coś jest nam obojętne, że mamy to gdzieć, w tyłku chociażby, możemy powiedzieć Das ist mir würst! Bardzo, ale to bardzo nie lubię tego powiedzenia. Jest takie odpychające!

. ICH GLAUB’ MEIN SCHWEIN PFEIFT .

Dosłownie… myślę, że moja świnia gwiżdże.

 

Tak, naprawdę. Niemcy rozmawiają między sobą o gwiżdżących świniach. Ale nie w byle jakim kontekście i niezbyt często. Dlaczego? Ponieważ bardzo rzadko się dziwią czemuś na tyle mocno, by użyć tego właśnie powiedzenia. Jeśli więc komuś niedowierzacie w to co mówi, i po polsku chcielibyście rzec na zasadzie „taaa….jasne!“, wymiennie z „co Ty pieprzysz!“ (w formie niedowierzania, nie obrażania), możecie powiedzieć Ich glaub mein Schwein pfeift! Fajnie, co?

. DAS WIRD DER HAMMER .

Dosłownie… to będzie młotek.

Jednak jak się okazuje młotek dla Niemców chyba jest bardzo super, ponieważ gdy chcemy powiedzieć, że coś będzie ekstra super genialne, możemy użyć wyrażenia Das wird der hammer! Oczywiście w kwestii czegoś, co ma już miejsce także możemy powiedzieć że jest HAMMER :) Pamiętajcie o młotkach.

. BOCK HABEN .

Dosłownie… mieć kozę.

Bock to koza właśnie. Więc kiedy mówimy, że mamy kozę? Kiedy w języku potocznym chcemy powiedzieć, że mamy na coś ochotę lub nie. Formalnie mówimy o posiadaniu Lust (= chęć, ale także pożądanie więc i z tym słowem trzeba uważać), nieformalnie o posiadaniu Bock. Gdy więc znajomy proponuje Wam wspólny obiad, a Wy niekoniecznie chcecie z nim iść, zawsze możecie powiedzieć Ich habe kein Bock! *nie mam ochoty lub Ich habe null Bock! *nie mam zupełnie ochoty. To samo działa w pytaniach, gdy jesteśmy ciekawi czy nasz znajomy ma na coś ochotę: Hast du Bock?

. DIE NASE VOLL HABEN .

Dosłownie… mieć pełny nos.

I w sumie w bardzo podobnym znaczeniu używa się tego sformułowania także w języku polskim. Co mówimy gdy mamy czegoś dosyć? Że coś nas wkurza, lub nam przeszkadza? Że mamy tego po dziurki w nosie, prawda? I właśnie w tym celu powstało powiedzenie Ich habe die nase voll! Jednak czasem zdarza się, że die Nase voll *pełny nos używanie jest zamiennie do die Schnauze voll *pełny ryj, czyli mówi się Ich habe die Schnauze voll! Pamiętajcie, że ta druga opcja jest zdecydowanie językiem niegrzecznym, nie używajcie jej w rozmowie z pracodawcą :)

. VON MIR AUS GERNE .

Dosłownie… ode mnie chętnie.

Jednak wbrew temu, powiedzenie to często zastępuje nam poprostu ciągłe używanie słowa GUT. Gdy chcemy powiedzieć, że dla nas jakiś pomysł jest świetny, że nie mamy nic przeciwko, czy że poprostu przystajemy na to co ktoś do nas mówi, możemy powiedzieć właśnie von mir aus gerne!

 

. MEINE FRESSE .

Dosłownie… moja morda.

Ale raczej nie o mordzie jest tu mowa. Gdy nagle coś nas zaskoczy, jednak nie w pozytywnym a raczej negatywnym znaczeniu, gdy chcemy wyklnąć, używamy potocznie właśnie meine Fresse! To raczej okrzyk jak powiedzenie, będący blisko dość słynnego polskiego powiedzenia ja pierdo*e, zdecydowanie nienadający się do rozmowy formalnej.

. QUATSCH .

Dosłownie… absurd lub śmieci.

I w pobliżu dosłownego tłumaczenia używa się tego słowa w potocznym niemieckim. Gdy po polsku chcemy w wymianie zdań pokazać swoją dezaprobatę do czegoś, gdy widzimy czyjś brak słuszności, bądź to właśnie swojej racji jesteśmy pewni, mówimy wtedy, że to nonsen, brednia czy bzdura. Po niemiecku powiemy wtedy Quatsch! Bardzo często używane w odbiorze negatywnym, w kontekście wyrażenia swojego oburzenia.

jezyk niemiecki potoczny

 

Na dzisiaj to tyle niemieckich zwrotów z mowy ulicznej, choć myślę, że temat jest tak szeroki, że nie dałabym rady wycisnąć go zupełnie w jednym tekście. Znacie któreś z wymienionych zwrotów potocznych? Używacie ich na codzień, czy raczej od nich stronicie? A może znacie jakieś inne, nie wymienione dzisiaj?

 

Podobało Ci się? Podziel się tekstem z innymi!
Niech i oni wiedzą, co się tutaj wyprawia! 

Pin It on Pinterest

Share This