Niemcy kontra Polska – co może nas zaskoczyć…

single-image

Wybierasz się do Niemiec? A może masz zamiar jedynie przejechać przez ten kraj? Czy uważasz, że Niemcy są sztywni i bez życia? Może sądzisz, że to nudny kraj? Albo… chciałbyś wiedzieć coś szczególnego?

 

1. Stacje benzynowe przy Autostradach zazwyczaj są otwarte całodobowo, ale słowo zazwyczaj, jest tu użyte celowo. Są nadal i niestety stacje, które ulokowane przy tych ważniejszych trasach działają jedynie pomiędzy 6:00 a 0:00. Dlaczego? Tego nie wie nikt… Już mi przyszło raz spać w samochodzie na stacji i czekać, aż ktoś łaskawie ją otworzy :D

 

2. Jeśli już przy stacjach jesteśmy, wiedz, że jeśli Twoje auto jeździ na gaz, to musisz zdecydowanie przygotować się do drogi wcześniej. W jaki sposób? Wyszukując sobie na swojej drodze i w jej pobliżu stacje, na których ten gaz znajdziesz. Niezwykle mało Niemców ma założony gaz w samochodzie, wielu w ogóle nie wie co to jest, a większość stacji benzynowych nie posiada go w ofercie. Dla mnie było to niezwykle niemiłą niespodzianką, która sprawiła, że na resztkach gazu, jadąc do DE pierwszy raz, krążyłam po miasteczkach i zjeżdżałam do większych miast, by znaleźć stację z gazem. Udręka. Co prawda przy Autostradach obecnie istnieją znaki drogowe, mówiące o tym, jakie paliwo znajdziecie na najbliższej stacji, ale nie zmienia to faktu, że gaz dalej jest niezwykle mało popularny.

 

3. Zdarzyła mi się i taka niespodzianka, że w niedzielę, w ciągu dnia stacja benzynowa była zamknięta. Nie mam pojęcia jak częste jest to praktykowanie, ja doznałam tej przyjemności jedynie raz, ale gazu musiałam szukać znów. I jak tu dojechać na miejsce i nie zwątpić pięć razy po drodze?

 

4. Niemcy rozumieją język angielski. Okay, jestem w stanie zrozumieć ludzi w wieku starczym, którzy niekoniecznie mieli z nim styczność. Ale wierzcie mi, większość spotykanych na Waszej drodze ludzi rozumie język angielski. Właśnie. Rozumie. Nie spodziewajcie się jednak odpowiedzi w tym języku, nawet jeśli już zdecydujecie się o coś po angielsku zapytać. Jestem więcej jak pewna, że odpowiedzą po niemiecku na angielskie pytanie, chyba że akurat traficie na osobę, dla której angielski jest prostszy od niemieckiego (patrz: inny Ausländer). Ot, taki niemiecki fenomen :)

 

5. Gdy rozmawiasz z kimś po niemiecku, szczególnie po raz pierwszy, staraj się nie używać słowa scheiße. Słówko to upodobali sobie szczególnie Polacy, stosując zamiennie do kurwa. Niemcy bardzo nie lubią, gdy ktoś obcy, rzuca przy nich tymi dwoma słowami (polski odpowiednik przytoczony wyżej jest im bardzo dobrze znany, także ze swojego nie niemieckiego znaczenia), a przy okazji dodaje pięć innych w swoim ojczystym języku. Może myślą, że to na nich wyzywacie?

 

6. W Niemczech znajdziecie ponad 300 gatunków chleba i ponad 6 tysięcy gatunków piwa, którego zaraz po Czechach piją najwięcej w Europie (w Bawarii piwo uznawane jest za jedzenie, nie napój!). Ponad to piją ogromne ilości kawy i zapewne ucieszą się z małego drobiazgu, jakim może być droższa kawa, którą można pochwalić się przed znajomymi ;) Kuchnia niemiecka jest także bardzo pożywna, królują w niej zdecydowanie ziemniaki i wieprzowina. Mięsa wieprzowego na przykład, używa się do wyrobu kiełbasy (Wurst), która jest nie tylko popularną przekąską, ale i podstawowym elementem kuchni. W Bawarii spotkacie także specjalne Wurstküchen (kuchnie kiełbasowe). Chyba mamy odpowiedź na to, dlaczego starsze pokolenia Niemców uważa się za otyłe i zaniedbane… bo ile można jeść kiełbasę i ziemniaki, hmm?

 

7. Do najdłuższych niemieckich wyrazów należą:

Das Eisenbahnknotenpunkthinundherschrieberhauschen – budka dróżnika

Das Damenfussballweltmeisterschaftsqualifikationsspieluebertragung – transmisja z meczu kwalifikacyjnego mistrzostw świata w piłce nożnej kobiet

Das Rindfleischetikettierungsüberwachungsaufgabenübertragungsgesetz – regulacje prawne dotyczące przeniesienia obowiązków nadzoru znakowania bydła i wołowiny

 

Potraficie je przeczytać bez zająknięcia? Po cichu powiem Wam, że wielu Niemców ma z nimi problem :)

 

8. Niemcy to nasz (Polski) najbliższy sąsiad. Okazuje się jednak, że te dwa kraje dzieli niezwykle duża przepaść, jeśli chodzi o wiele stref życia. Ale to i tak nic. Okazuje się, że Niemcy wschodnie (dawne NRD – tutaj DDR) wcale nie mają się dużo lepiej dla Zachodnich Niemców, niż Polska. Poza Berlinem, który ze względów oczywistych wysuwa się na prowadzenie, Niemcy wschodnie dalej są dużo do tyłu w porównaniu z zachodnią częścią kraju.

 

9. Coraz więcej Niemców wyraża swoją niechęć w kierunku świeżych pokoleń rodzin tureckich, ponieważ o ile Turcy przybywający do Niemiec w latach 50′ bardzo solidnie pracowali i napędzali tutejszą gospodarkę, tak dziś, wielu z nich wróciło do Turcji, lub już ich nie ma, a tutaj zjeźdżają się całe rodziny, których celem jest życie na garnuszku Państwa. Przykre, ale prawdziwe.

 

10. Bawaria rządzi się swoimi prawami, w porównaniu do innych landów. Nawet jeśli skończyliście studia w Niemczech, ale poza Bawarią, może się okazać, że tutaj (w Bawarii) ubiegać się musicie o uznanie dyplomu i wcale nie jest powiedziane, że takie uznanie dostaniecie. Czasem brzmi to jakby opowiadać o takim mniejszym Państwie w Państwie.

 

11. Niemcy nie przepadają za zapraszaniem obcych lub poznanych ludzi do swojego domu. Zazwyczaj spotykają się między sobą poza domem, w kawiarniach i restauracjach, zostawiając dom jako zupełnie prywatną sferę życia. Z czego to wynika? Nie wiem, może z braku zaufania? Tak czy inaczej są zawsze zdziwieni gdy ja zapraszam do domu.

 

12. Niemcy często mówią innym na Pan/Pani. Po raz kolejny nie wiem z czego to wynika, ale czasem po kilka razy trzeba prosić by mówili po imieniu.

 

13. W niedzielę wszelkie sklepy są zamknięte. Zdarzy się, że piekarnie działają około 1,5-2h rano, by można było kupić sobie świeże pieczywo, ale sklepy jako takie są zamknięte. I chwała im za to! Rodziny zamiast wychodzić z dziećmi na wybieg jakim jest centrum handlowe, decydują się na ciekawe dziecięce atrakcje, jakich jest tu pełno (Legoland, Zoo, Ogrody, Bawialnie, Wesołe miasteczka itd…).

 

14. Lekarze nie są zbyt błyskotliwi. Jeśli coś Ci dolega i chciałbyś to dogłębniej sprawdzić, musisz doprosić się sam o ewentualne USG, Rentgen czy badanie krwi. Ale, mimo tego, że trzeba prosić się o tak prozaiczne rzeczy samemu, to uwaga: zrobią Wam to na poczekaniu! Nie dostaniecie, jak w Polsce 3-miesięcznego, albo i dłuższego, terminu oczekiwania.

z11608183Q,Polacy-czuja-sie-w-Niemczech-jak-w-domu--wynika-z-

Niemcy to specyficzny, ale niesamowicie ciekawy kraj. No ale wiecie już przecież, że ja ich pokochałam przez nienawiść. Miłością taką zupełnie inną, niespodziewaną, pełną zgrzytów i na pewno zaskakującą mnie samą, ale jednak.

 

Znacie jeszcze jakieś ciekawe fakty dotyczące Niemców?

7 komentarzy
  1. Marcin Struzik 5 lat ago
    Reply

    Mega podoba na sie to ze sklepami w niedziele. Gorzej ze stacjami benzynowymi, nie sądziłem że gdzieś na świecie nie ma 24h stacji jako „standard”

    • Alessa 5 lat ago
      Reply

      Dla mnie to był niemały szok ;) ale dziś zarówno zamknięte sklepy w niedzielę, czy niedziałające stacje benzynowe są zupełną normalnością :) i wiesz… często zastanawiam się dlaczego w Polsce nie zlikwidują handlu niedzielnego i wszyscy usilnie próbują społeczeństwu wmówić, że handlowa niedziela jest niezbędna dla gospodarki…

      • Marcin Struzik 5 lat ago
        Reply

        Dla mnie z kolei nie małym szokiem było to jak z 7 lat temu na wymianie studenckiem pomieszkiwałem 1/2 roku na pograniczu Niemiec i Holandii. Każda wycieczka do sklepu to była dobra zabawa – do tej pory pamiętam parówki w słoikach – nigdy czegoś takiego w PL nie widziałem i głupio się przyznać – jeszcze nie jadłem. Chyba czas odwiedzieć Lidla :)

        • Alessa 5 lat ago
          Reply

          Hmm… tak to zdecydowanie było dość dziwne, podobnie jak pokrojony w kostkę ser do koreczków, mięso, czy np. boczek na skwarki, gotowe sałatki za kilkadziesiąt centów, i mnóstwo innych artykułów spożywczych, które szokowały codziennie przez pierwszy rok ;) Choć w sumie wstyd się przyznać, ale nigdy jeszcze nie próbowałam parówek ze słoika- nie umiem jeść parówek – to z pierwszej ręki słyszałam, że są ponoć mega i nie ma co ich porównywać do tych polskich… ;)

  2. Świetne zestawienie. Uwielbiam posty pisane na bazie swojego doświadczenia – o czym też wspomnę w dzisiejszym poście u mnie, więc z przyjemnością czytałam te punkty. Więcej takich postów proszę, bo to po prostu przyjemność poczytać o czymś, o czym nie słyszy się na co dzień a jednak istnieje :D

  3. […] miłością ogromną – dziękuję kochana :* Alessia na co dzień mieszka w Niemczech i to o tym, co może nas w Niemczech zaskoczyć […]

Leave a Comment

Your email address will not be published.

You may like