. SLOW LIFE . Kuchnia

Najbardziej bezproblemowy chleb bananowy.

Bywacie zapominalscy? Bo ja tak. Szczególnie, gdy wracając zmęczona z pracy, wiem, że miałam odwiedzić sklep. Na tym najczęściej moja wiedza się kończy, a że nie lubię robić zakupów na szybko i bez przygotowania, wolę wtedy stronić od niepotrzebnych wydatków. Tak mi się wczoraj przytrafiło. Wracając dość późną, jak na mnie porą, nie mogłam kompletnie sobie przypomnieć, po co miałam wejść do sklepu. Myślałam i myślałam, ale żarówka nad głową się nie zaświeciła. Muszę jakieś ogniwo solarne sobie sprawić, energia będzie produkować się sama, a ja będę zawsze oświecona ;)

chleb6

Okazało się, co spotrzegłam oczywiście w domu za pięć dwunasta (tzn.ósma, w Niemczech mamy przywilej robić zakupy do tej godziny – zazwyczaj), że nie mam pieczywa. Wiecie, rozumiecie, wszystko jasne – matyko bosko, za co, dlaczego ja i tak dalej. Jakiś środek na pamięć by się przydał – młodość już nie ta.

Zamiast jednak rwać włosy z głowy, pomyślałam, że zrobię coś z niczego. A w sumie to z banana. No dobra, z bananów. Czyli przepis najłatwiejszy z tych łatwych, jeden z serii bądź (bardzo zadowolonym!) bohaterem w swoim domu. Ptfu… kuchni! W swojej kuchni.

Potrzebujemy mega dużo składników: Banany (u mnie 3 duże), jajko (lub jajka w zależności od ilości bananów), sodę oczyszczoną, mąkę (pełnoziarnistą, ciemną lub jakąś w “zdrowym tonie”), imbir, i cynamon. Nie wiem, jak to jest u Was, ale ja mam te składniki zawsze w domu. No, dopóki się nie skończą :)

chleb3

Co należy zrobić z tymi składnikami?

Zmiksować banany z jajkiem, dodać szczyptę cynamonu i imbiru, sodę oczyszczoną i na końcu dodawać powoli mąkę. Masa musi być gęsta, jak na ciasto. Przelać wszystko do foremki i piec około 30-40 minut w 180 stopniach. Chleb bananowy nie rośnie jakiś mega wysoki, i jego grubość będzie zależeć od ilości bananów, które zużyjecie do produkcji. Jak dla mnie ilość ta jest w pełni wystarczająca, a smak wyśmienity.

chleb4

 

Jeśli banany są jeszcze dość twarde i papierowe (czyli w skrócie: niedojrzałe), to warto dodać łyżkę miodu do masy ;)

 

chleb5

Na zdrowie!

 

  1. Monika

    wow, muszę wypróbować Twój przepis, wygląda super lecker :-)

  2. Wygląda obłędnie. Ale ja bym jeszcze spróbował wymieszać banany z marchwią lub z jabłkiem. Albo w ogóle – zamiast banana, marchewka ?! ;)

    • Wymieszać w sumie by można, ale nie jestem przekonana do samej marchewki. Że niby tak – chleb z marchwi i mąki? Myślisz, że to wypali? A może już próbowałeś? :)

      • Nie próbowałem, ale chyba to zrobię. Może, faktycznie, aby nie było to tak suche to można dodać z 5 łyżek miodu..? :)

        • Wiem, że ludzie robią ciasto marchewkowe, więc czemu nie chleb? Powodzenia

          • Też właśnie tak pomyślałam. Ciasto marchewkowe jest super, a marchew mi zaraz wyjdzie na własnych nogach jak jej nie spożytkuję. Może więc coś pokombinuję :D

  3. Aj, Ola, narobiłaś mi smaka na wieczór, a moje myśli wędrują do kiści bananów, które spoczywają w lodówce :) Wygląda smaczne – i pewnie lepiej smakuje :)

  4. malwinkasss .

    Jutro kupuję banany! Przepis naprawdę wygląda na super pomysł na coś z niczego. Tak jak piszesz, z tego co zazwyczaj mamy w domu…

    • Zdecydowanie lubię być kucharką czarodziejką :D im mniej czasu w kuchni, tym lepiej – więcej czasu na inne przyjemności! ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *