Czy emigracja do Niemiec dalej ma sens?

Wielu z nas traktuje, lub też traktowało kwestię wyjazdu do Niemiec jak ratunek na całe zło. Wielu przecież wyjechało z Polski z najważniejszego powodu: braku pracy, braku perspektyw i braku pieniędzy. Bo przecież w Niemczech jest lepiej, jest łatwiej, jest więcej. Tylko czy aby na pewno ciągle to tak wygląda? Czy emigracja do Niemiec w dalszym ciągu naprawdę ma tak duży sens, jak te parę lat temu? Czy trawa w Niemczech w dalszym ciągu jest bardziej zielona, jak w Polsce?

Jeśli jesteś ciekawy jak życie tutaj wygląda dzisiaj, i czy bardzo zmieniło się to na przestrzeni 8 lat, zapraszam Cię do czytania. Przedstawiam Ci największe prawdy i mity, jakie przekazują polskie media, lub też ludzie, którym chyba w niesmak liczba polskich imigrantów w Niemczech.

 

1. Praca w Niemczech się skończyła, bo wszystko zabierają uchodźcy.

 

Od kilku miesięcy słyszy się, że niestety pracy w Niemczech zaczyna brakować. Ja się grzecznie pytam… gdzie? Być może jest to kwestia regionalna, bo faktycznie na wschodzie Niemiec pracy faktycznie jest mniej (i nie przez uchodźców!), lub jest ona mniej płatna. Pracy w Niemczech nie brakuje! Uchodźcy pracy nie zabierają bo do momentu otrzymania pozwolenia na pracę, pracować nie mogą.

Jedyne, co się zmieniło na przestrzeni lat, to kwestia językowa. Kiedyś przyjazd bez jakiejkolwiek znajomości języka był bezproblemowy i pracy bez języka niemieckiego było dużo. Dzisiaj jest to kwestia problematyczna i bardzo łatwo bez języka wkopać się w jakieś problemy, bo jak wykorzystywano te językowe braki kiedyś, tak wykorzystuje się je dzisiaj. Wniosek z tego jest jeden: im lepsza znajomość języka niemieckiego, tym praca lepsza – to jest jasne. Ale nie wierz w informacje o tym, że niby pracy coraz mniej, że wszystko zabierają uchodźcy. Pracy jest sporo, głównie na wyspecjalizowanych stanowiskach.

 

2. Praca w Niemczech jest sporo mniej płatna jak kiedyś.

 

Nie stwierdzam. Minimum godzinowe wynosi 8.50€ i owszem, nie jest to dużo. Ale to jest minimum stosowane w podstawowych pracach, nie na każdym stanowisku.

Stanowiska specjalistyczne i wymagające sporej wiedzy w dalszym ciągu mają bardzo wysokie stawki godzinowe, co wiąże się z tym, że można naprawdę dobrze zarobić. To jednak nie znaczy, że na życie Ci starczy, bo to w jakim standardzie żyć jesteś nauczony i w jakim regionie Niemiec mieszkasz bądź mieszkać chcesz, to odrębna i bardzo indywidualna sprawa. Wiadomym jest, że są miejsca tańsze i droższe w utrzymaniu, są także potrzeby mniejsze i większe. Ale nie wierz w to, że praca jest sporo mniej płatna jak kiedyś. Jedyną różnicą jest… mocno zmniejszona przepaść, jaka kiedyś dzieliła Polskę i Niemcy w tej kwestii. Dzisiaj sporo ludzi w Polsce zarabia dobre pieniądze, i na wielu stanowiskach, patrząc na koszty życia, już niekoniecznie wyjazdy za Odrę mogą się opłacać. Ze względów czysto materialnych. Bo z innych względów opłacać będą się zawsze ;)

 

3. Wszędzie w Niemczech jest bardzo niebezpiecznie.

 

Nie przesadzajmy. Równie dobrze można by zamknąć się w swoim mieszkaniu w Polsce i uważać by żaden szaleniec biegający po ulicy np. z siekierą nie zrobił nam krzywdy.

Normalnym jest, że w dzisiejszych czasach przed wszelkimi imprezami zbiorowymi należy się dobrze zastanowić. Ale przecież to nie tylko w Niemczech. W Polsce także bym się zastanawiała! A jakże… Normalnym jest także wzmożona z powodu tego obserwacja, ale to nie znaczy, że na każdej ulicy w Niemczech jest tak samo niebezpiecznie. Wszędzie ludzie kradną, wszędzie kombinują i wszędzie po ulicach chodzą szaleńcy – nie tylko w Niemczech! Pamiętaj też, że telewizja lubi podsycać to, co najlepiej się sprzedaje.

 

4. W Niemczech jest za dużo uchodźców.

 

Moje ulubione. Słyszałam wiele opowieści, że chodzą całymi hordami po miastach, zagadują ludzi, przeszkadzają w normalnym życiu, stoją i proszą o pieniądze, szlajają się po ulicach, nie chcą pracować i tak dalej. A wiesz co jest najlepsze? Że to informacje z polskiej telewizji. Nie róbmy na siłę takiego chłamu. I nie wierzmy w to, co telewizja nam sprzedaje (patrz punkt wyżej). Imigrantów w Niemczech jest bardzo dużo. Z każdego kraju na świecie. Naprawdę bardzo dużo! Nie każdy, zarówno imigrant ale też „rodowity” Niemiec, ma ochotę pracować. Wiesz dlaczego? Bo Niemcy to Państwo socjalne. I wiele osób to po prostu wykorzystuje. A myślisz, że w tej grupie nie ma emigrantów z Polski? Pewnie, że są! Ale na to przymykamy oko, co nie?

No właśnie.

Imigrantów, w tym także uchodźców jest w Niemczech bardzo dużo. Ale to, czy ci drudzy będą chętni do pracy, czy nie, będziemy mogli stwierdzić dopiero w momencie, kiedy będą oni mogli pracować (okres przyznania pozwoleń trwa około 2 lat) a tego nie zrobią, bo lepszym wyjściem będzie dla nich siedzenie na Harz IV. Z tym nic nie zrobimy, bo takich wygodnych ludzi jest ogromnie dużo i z takiego oto założenia, że lepiej dostawać za siedzenie na tyłku na życie od Państwa zamiast podnieść dupę do roboty wyszła ogromna ilość… także „rodowitych” Niemców. A myślisz, że kto pracuje na tych co siedzą w domu i nie ruszają palcem?

No właśnie.

 

5. W Niemczech jest ogromny syf.

 

A no jest. Tylko nie bardzo wiem o jaki syf chodzi. Generalnie jest bałagan. Od kilku lat bałagan się nie zmniejsza, ale za to winni są politycy i ich pomysły. W dalszym ciągu jednak mieszkają tu normalni ludzie. Spora ilość normalnych ludzi.

 

6. W Niemczech zabierają Polakom dzieci.

 

Dzieci, według tutejszego prawa, zabiera się z konkretnych powodów, i jeśli obawiasz się, że po przyjeździe Ci dziecko zabiorą, najpierw zapoznaj się z panującym tu prawem. I wyobraź sobie, że zabierają dzieci także Niemcom, Turkom i wielu, wielu innym nacjom. Nie tylko Polakom.

PS. Z tego co mi wiadomo, tak apropo, to w Polsce też nie wolno dzieci bić, czyż nie?

 

 

___________________________________________________________________________________________________________

 

 

Czy po przeczytaniu powyższych punktów, masz wrażenie że emigracja do Niemiec nie ma już sensu? Czy może uważasz, że w dalszym ciągu się opłaca? Czy jest coś, co Cię w dalszym ciągu powstrzymuje, lub powstrzymywałoby dzisiaj, gdybyś mógł podjąć decyzję raz jeszcze?

Bo szczerze powiedziawszy, to ja uważam, że każda emigracja, jeśli tylko jest przemyślana i dobrze zaplanowana, nieważne do jakiego kraju docelowego, daje nam sporo.

Niekoniecznie materialnie.

A jakie jest Twoje zdanie?

 

 

Podobało Ci się? Podziel się tekstem z innymi!
Niech i oni wiedzą, co się tutaj wyprawia! 

 

Teksty, które mogą Cię zainteresować:

  • 3, 4 i 5 to sa takie „ulubione” haselka ludzi na różnych forach, grupach „Polaków w … ” (tu pada nazwa kraju), szczerze mówiąc, zaczynam miec na nie alergie :) NIe wiem, kiedy rodzą sie w umysłach ludzi mysli, ze im jako np Polakom, „sie nalezy” , a innym ludziom, szczególnie spoza Europy „sie nie nalezy”.
    Szczegolnie, ze wyobrazam sobie ze w Niemczech, jak i we Francji, biurokracja i administracja popełnia czasem błędy, czasem zajmuje jej dużo czasu opracowanie czyjegoś „dossier” i np wyplacenie odszkodowan, zapomogi czy innej pomocy. Temat rzeka.

    • Ola

      Właśnie! Polakom się należy, innym już nie… cudownie to ujęłaś!
      Błędy popełniają wszyscy, w polskiej biurokracji czy w polskiej polityce też znajdziemy mnóstwo błędów, które ciążą na nas w mniejszym lub większym stopniu. Jednak jestem mocno przeciwna wszelkiej segregacji, i wkurza mnie takie coś niemiłosiernie, bo wszędzie znajdziemy ludzi dobrych i złych. Jednak ta rozsiewana przez media propagada niestety robi swoje.