blogowanie

Podsumowanie roku 2017: zarobki, najpopularniejsze wpisy, statystyki i wyszukiwane hasła.

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami, i w zasadzie to już jest na rogu, a to w blogowym świecie oznacza jedno: czas na dokładne podsumowania i jeszcze dokładniejsze plany. Bo każdy bloger czeka przecież na godne podsumowanie roku, prawda? Przeglądanie i monitorowanie statystyk, dokładne analizy i noce spędzone z Google Analytics to pewnie blogerska norma. No cóż, muszę szczerze powiedzieć, że w tak dokładnym stopniu jak dziś, ja robię to po raz pierwszy.

Pierwszy! A jak mówią, pierwszy raz podobno boli, więc może przejdźmy do rzeczy i sprawdźmy czym zasłużyła sobie w tym roku alessa.in by zabrać Wasz czas, co Wam interesującego podrzuciła i czym na długo (lub też krótko) zainteresowała…

 

. Statystyki .

 

Dla wielu większych blogerów pewnie statystyki, które za chwilę przedstawię, będą nic nie znaczącym ziarenkiem piasku na wielkiej plaży, ale zanim rzucicie kamieniem wiedzcie, że mnie ogromnie cieszą. Były takie (no dobra – były podobne ale nie aż takie) na początku mojego blogowania, jednak bardzo bardzo (naprawdę bardzo) poleciały w dół w momencie, kiedy pisać przestałam. Dlaczego przestałam to już mało istotne, jednak jeśli statystykami się interesujemy (a prowadząc jakikolwiek biznes online powinniśmy!), doskonale można zauważyć w jak prosty sposób zależne są one od zaangażowania. Wróciłam do blogowania, bo w końcu moje życie się trochę wypoziomowało, a to sprawiło, że ostatni kwartał roku bardzo mnie cieszy i daje spore nadzieje na przyszły rok.

 

W 2017 roku, od 1 stycznia do dzisiaj, 27 grudnia odwiedziło mnie 90.000 unikatowych i jedynych w swoim rodzaju ludzików. I wiecie co? To Wy jesteście :) Namacalni, gdzieś tam po drugiej stronie monitora… to naprawdę niezwykłe! 90.000 wyjątkowych dusz <3

 

Odsłoniliście czeluścia tego bloga prawie 180.000 razy, dając mi współczynnik odrzuceń na poziomie 61%. Być może to sporo, gdy pomyślę, że na początku istnienia alessa.in współczynnik ten wynosił mniej jak 10% i utrzymywał się tak dobre 2 lata, ale no cóż… sami jesteśmy w pełni odpowiedzialni za swoje błędy, prawda?

 

81.57% Was odwiedziło mnie bezpośrednio z Google, co może znaczyć, że SEO działa jak powinno!

12.17% Was odwiedziło mnie wpisując adres bezpośrednio do wyszukania (zapada w pamięć, co nie? ;) )

3.50% Was odwiedziło mnie klikając na linki w rożnych socjalach (tutaj zdecydowanie króluje Facebook, bo na Instagramie dopiero od niedawna zamieszczam przekierowania, później pojawia się youtube oraz disqus)

2.64% Was odwiedziło mnie klikając w polecane linki na innych blogach (a to ci heca! ktoś mnie poleca!)

0.12% Was przychodzi… nie wiadomo skąd. To znaczy, tak szczerze to myślę, że Google dobrze wie, ale powiedzieć mi nie chce ;)

 

 

Patrzę na te statystyki i jestem przekonana, że następny rok, łącznie z tym, co planuję, będzie super! No mówię Wam!

 

. Zarobki .

 

Jeśli jesteś tu tylko ze względu na ten podpunkt troszkę Cię… rozczaruję – nie jestem blogerem, który od lat na blogu zarabia, ale nie ukrywam, że to właśnie rok 2017 był dla mnie przełomowy. Dlaczego? Ponieważ przestałam uważać, że mój blog to tylko mały kawałek miejsca w wielkich Internetach i w zasadzie nie ma tu nic szczególnego. Jest! Jest bardzo wiele i jeśli chcesz być blogerem, to lepiej żebyś zrozumiał swoją wyjątkowość prędzej jak później. Bo blogowanie to poważne i ogromne narzędzie by dotrzeć do ludzi, którzy nie tylko poszukują odpowiedzi na miliony pytań, ale także ludzi, którzy podobnie jak Ty mają swoje odczucia i uczucia, którym tak jak Tobie podwija się noga i którzy tak jak i Ty czasem muszą kompletnie zmienić swoje życie. I tak, jak i ja nie jestem sama, tak i Ty po drugiej stronie monitora nie jesteś sam.

Ale do rzeczy…

 

Uruchomiłam w tym roku Google Adsense, oraz rozpoczęłam kilka większych współprac. Dotąd nie bawiłam się afiliacją, a same programy partnerskie były dla mnie jedną wielką niewiadomą, jednak nie ukrywam, że mam ją w planach i zapewne za jakiś czas na blogu pojawią się także linki afiliacyjne, jednak w dalszym stopniu w pełni dostosowane do tematyki. Dodatkowo pojawiło się kilka możliwości współpracy z firmami, których produkty w części przypadków dostosowane były do tematyki bloga. Nie zdecydowałam się jednak na wszystkie, bo nie o to przecież w tym chodzi. Ile więc zarobiłam na blogowaniu?

 

860€ – przyniosła mi współpraca z firmami na blogu i youtube

220€ – to suma wypłaty z Google Adsense w 2017 roku

80€ – to zarobek pasywny związany z jedną z współprac

180€ – przyniosła mi współpraca, która zaistniała dzięki prowadzeniu bloga, ale realizowana była nie na blogu, a w formie offline

 

W ciągu roku, co łatwo policzyć, zarobiłam na blogu 1340€. Dla wielu to nic. Dla mnie to sporo, bo po pierwsze nie spodziewałam się początkowo generowania jakichkolwiek zarobków poprzez bloga (choć wiadomym jest, że każdy by chciał!), a po drugie mocno analizuję oferty współpracy jakie dostaję i nie oszukujmy się… nie każda z nich jest  związana z tematyką jaką się zajmuję. Inna sprawa jest taka, że blogowanie olałam dość mocno jakiś czas temu, co było mocno związane moją prywatną sytuacją i ciężko mi było się przestawiać ponownie w dobrym kierunku, a to odbiło się nie tylko na współczynniku odrzuceń, ale też na pozycjonowaniu mnie w wyszukiwarkach.

Co by nie było, powinnam raczej dodać, że nie jest to mój jedyny zarobek, bo pracuję na etacie i prowadzę swoją firmę, co znaczy, że pieniądze te, liczone jako zarobek dodatkowy i nie wliczany w codzienny budżet, to nawet niezłe pieniądze.

 

. Najpopularniejsze wpisy .

 

No cóż… w roku 2017 zaoraliście system! Przed Wami 10 najpopularniejszych tekstów 2017 roku na alessa.in. Zdecydowanym faworytem blogowych tekstów w 2017 roku, nie wliczanym w poniższe zestawienie, był tekst mówiący o chorobowym w Niemczech , który odwiedziliście przez 12 miesięcy prawie 47.000 razy. Domyślam się jedynie, że to w dalszym ciągu nie do końca zrozumiały i jasny temat, więc może za jakiś czas go uaktualnię?

Dziesięć najczęściej odwiedzanych w tym roku tekstów to:

 

o Świętach Bożego Narodzenia w Niemczech

o tym jak zostać Architektem Wnętrz

o rozliczaniu podatku w Niemczech

o różnicy między architektem a projektantem

o niemieckich słowach

o grafikach do pobrania

o pracy w korporacji

o różnicy między hostingiem a domeną

o polskich bajkach

o tatuażach

 

Uogólniając statystyki do tego roku, napisałam dla Was jedynie 28 tekstów, opublikowałam „aż” 5 filmów na YouTube i wrzuciłam małe 300 zdjęć na Instagram. Zapewne w pierwszym mniemaniu będzie to bardzo, bardzo (i jeszcze raz bardzo!) niewiele akcji jakich się podjęłam w swoim blogowym życiu 2017, jednak biorąc pod uwagę rodzaje wpisów i adekwatną ilość pracy by one powstały, będę śmiało twierdzić, że aż tak źle nie było! Owszem, planuję ich sporo więcej na przyszły rok. I wcale nie 30 ;) A oprócz nich planuję także inne rzeczy, związane z blogowaniem i gadaniem, ale co ja będę Wam o nich teraz opowiadać… ;)

 

. Najczęściej wyszukiwane hasła . 

 

Mają bezpośredni związek oczywiście z najczęściej czytanymi tekstami na blogu. O jakich więc hasłach wyszukiwanych przez Was mówimy?

emigracja do Niemiec

życie w Niemczech blog

choroba w Niemczech

architekt wnętrz jak zostać

architekt wnętrz co umieć

święta w Niemczech

ciepłe słowa w niemieckim

gdzie tatuaż

grafika za darmo

zarobki

 

Oczywiście perełek przekierowujących na bloga celowo nie wrzucam, bo nimi zajmuję się w osobnych wpisach, które co jakiś czas publikuję na blogu.

 

 

Podobają Wam się moje roczne statystyki? Domyślam się, że pewnie są Wam obojętne, choć mogą być dobrym punktem odniesienia ;) Nie zmienia to jednak faktu, że dla mnie są super! Blog w tym roku zaczął na siebie pracować, podjęłam się wielu konkretnych kroków, kolejne przede mną już w nadchodzącym roku (o postanowieniach może napiszę coś więcej w osobnym poście, choć w sumie… wiadomo, że postanowienia to możemy do kosza wyrzucić…), wiele także zrozumiałam w kwestii samego istnienia bloga.

Blogowanie to naprawdę fajna sprawa i wbrew powszechnej opinii bardzo wymagające zajęcie – szczególnie w tematach niszowych lub też tematach wymagających mojej uwagi, douczenia się i doinformowania u osób trzecich (jak w przypadku wielu istotnych aspektów dotyczących życia w Niemczech). Mimo wszystko to kupa frajdy i nawet nie wyobrażacie sobie jak to ogromnie cieszy, gdy to co robię spotyka się z aprobatą tych unikatowych duszyczek, co odwiedzają moje 4 internetowe kąty.

 

Mogę Wam serdecznie podziękować za ten rok… i liczyć, że będziecie tu także w następnym!

A bądźcie! Mówię Wam – warto ;)

 

A Wy? Macie blogi? Jakieś statystyki? Liczby i sumy, które kontrolujecie? Jeśli tak, to jesteście zadowoleni z tego mijającego roku?

 

 

Podobało Ci się? Podziel się tekstem z innymi!
Niech i oni wiedzą, co się tutaj wyprawia!

 

Teksty, które mogą Cię zainteresować:

  • Bardzo ciekawy wpis, w szczególności dla koleżanek „po fachu” :) Gratuluję świetnych statystyk i odwagi, że zechciałaś się nimi podzielić:)

    • Ola

      Dziękuję i oby do zobaczenia na alessa.in w przyszłym roku :)

  • Ciekawe statystyki i chyba też muszę zrobić sobie takie podsumowanie co powiedziało GA. A zarobki to całkiem spoko jak na pierwszy rok działalności. Pozdrawiam i życzę aby kolejny rok wypadl o wiele lepiej

    • Ola

      Zarobek jaki wygenerowałam blogiem bardzo mnie cieszy. Dzięki wielkie i… czekam na Twoje podsumowanie :)

  • Mam bloga ale w statystyki odważę się spojrzeć za jakiś czas. W tym roku tam zawiało pustką. Bardzo ciekawy wpis. Czekam na ten z perełkami

    • Ola

      Ten z perełkami dzięki jakim trafia się na mojego bloga pojawił się dosyć niedawno… we wpisie powyżej jest podlinkowany :) następny taki planuję dopiero za dwa/trzy miesiące ;)