.IN THE OFFICE Blogowanie

Share Week 2018

share week

Pamiętam, że kilka dobrych lat temu, pomieszkując jeszcze na starym blogu, już nie istniejącym w sieci, w momencie kiedy czytałam naprawdę wielu innych autorów, brałam udział w tej poważnej, blogowej zabawie. Zabawie, która ten nasz polski blogowy rynek nieźle nakręca. Mowa oczywiście o Share Week. Dziś zupełnym przypadkiem przewinęło mi się na łolu coś, co zwróciło moją uwagę. Była to oczywiście informacja o właśnie rozpoczętej, kolejnej edycji zgłoszeń do akcji Andrzeja Tucholskiego.

Nie będę więc przedłużać i zapraszam Was do poznania moich typów Share Week 2018.

 

. THE FAMILY WITHOUT BORDERS .

 

Łączy nas poniekąd złożoność naszych rodzinnych relacji i miejsce, w którym pomieszkujemy „na stałe”. I choć ja dzieci nie mam, a mój Mężowaty jest raczej POL-GER albo też GER-POL – jak kto woli, i z fotografią niewiele ma wspólnego, w domu rozmawiamy po polsku, a Berlin moim domem nie jest… (no dobra, chyba jednak niewiele nas łączy)

…my także spędzamy sporo czasu na niemieckiej Ziemi lub… w podróży. To blog, na który trafiłam wiele lat temu… chyba właśnie dzięki Share Week! To blog, który jako jeden z naprawdę niewielu dzisiaj, znajduje się wśród odwiedzanych przeze mnie stron. To blog, który powinien poznać każdy, kto planuje jakiekolwiek podróże. Nieważne, czy z dziećmi czy bez – u nich można zobaczyć (i przekonać się!), że ten aspekt w zasadzie nie ma za wielkiego znaczenia…

 

. VOLANTIFICATION .

Zastanawiam się właśnie jak ja na tą stronę trafiłam… i nie mam pojęcia. Generalizując takich typów blogów nie czytam, nawet nie bardzo lubię, a tu boom, masz ci babo placek, poczytaj se o tym do czego Ci wacek… No dobra. Pomijając już to, że na niego trafiłam, ważniejsze jest to, że zostałam! A czy tutaj, w tej kwestii, naprawdę trzeba coś więcej dodawać? Jeśli interesują Cię relacje damsko-męskie i masz chęć poznać je od odrobinę zdrowszej strony, w gratisie zakropione odrobiną ironii i ciekawego poczucia humoru, po prostu odwiedź blog Michała i daj się uwieść. Tak jak ja.

 

. KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE .

Jak sama nazwa wskazuje, tworzony jest przez (nas) Polki rozsiane po całym świecie. A jako, że mam przyjemność być czasem jedną z autorek tekstów, mogę chyba powiedzieć, że pokazujemy Wam na tyle dużo różnorodności związanej z emigracją w każdy rejon świata, że pewnie każdy (no mówię Wam – każdy!) znajdzie tam coś dla siebie?

Muszę za to powiedzieć coś więcej: każda z nas, „należących do Klubu” to super babka, z zupełnie inną historią, z zupełnie innymi priorytetami i zupełnie innym spojrzeniem na życie, zbieramy się w przysłowiową kupę i nawet nieźle sobie radzimy. RAZEM! Dacie wiarę? Tyle bab w jednym miejscu, i nawet nie ma kto gasić pożarów! Wracając jednak do powagi tej wyjątkowej sytuacji: odwiedź klub Polek i zobacz, jakie one fajne, no!

 

 

To by było na tyle, mój czas antenowy dobiegł końca…

Znacie któreś z wymienionych miejsc? Czytacie? Czy to raczej nowości dla Was? A może sami bierzecie udział w Share Week i macie jakieś cudowne miejsca do polecenia?

 

 

Podobało Ci się? Podziel się tekstem z innymi!
Niech i oni wiedzą, co się tutaj wyprawia!